Wpis dodany przez: Klaudia       |       Skomentuj ten wpis (0)
Marzec 21, 2017            Tish i Brandi w wywiadzie dla ET Online

„Obojętnie czy zrobiłabym ten program, czy nie,  zawsze popracowałabym nad domem [Miley] lub jej ślubem… lub cokolwiek to by miało być, dla wszystkich moich dzieci” – możemy usłyszeć w wywiadzie reporterki ET Online z mamą Miley, Tish Cyrus, a także starszą siostrą Brandi. „Jestem pewna, jestem tam, moje dzieci są dla mnie wszystkim, no wiesz, więc bez względu na to, co zrobią, jestem tam.” kontynuowała wypowiedź matka. (więcej…)

Wpis dodany przez: Andree       |       Skomentuj ten wpis (0)
Styczeń 19, 2017            Noah Cyrus o Miley w V Magazine

Młodsza siostra Miley – Noah ostatnio udzieliła wywiadu dla magazynu V Magazine, w którym wypowiedziała się o dorastaniu w rodzinie Cyrus. Oczywiście wspomniała też Miley:

JOSEPH AKEL (dziennikarz): Jak to jest dorastać w domu Cyrus? Każdy jest jakoś kreatywny?

NOAH CYRUS: Każdy jest super kreatywny w rodzinie. Moja mama była producentką – nadal jest. Ma show, które niedługo ruszy w Bravo. Mój brat Braison jest jednym z najbardziej utalentowanych chłopaków jakich znam. Potrafi wziąć instrument i uczyć się grać na nim w 10 minut. Mój brat Trace jest w zespole Metro Station. Moja siostra Brandi jest w nowym show wraz z mamą, w Bravo. Miley jest bardzo kreatywna i wszystko robi z pasją. To jest bardzo cool być w tej rodzinie, tyle mogę powiedzieć.

Noah jest w trakcie promocji swojego singla „Make Me Cry”.

Pełen wywiad: vmagazine.com

Wpis dodany przez: Andree       |       Skomentuj ten wpis (0)
Wrzesień 18, 2016            PEŁEN WYWIAD: Miley dla magazynu ELLE

ELLE: Słyszeliśmy, że jesteś najbardziej zaangażowaną osobą z jury, jaką kiedykolwiek miał program The Voice.
MILEY: Tak naprawdę, wyznaczone zostały granice mojego zaangażowania. I to serio! Coś jak granice prawne. Mówię, dobra koniec zakupów! A oni wtedy, jeśli masz zamiar kupić komuś tęczową kamizelkę, to musisz też kupić taką samą każdemu! Także muszę się wtedy powstrzymać. To jest program dla ludzi, którzy w nim uczestniczą, zawodników. Nie każdy wraca sobie do hotelu lub tam gdzie Blake. Te dzieciaki są zamykane bez telefonów, bez swojej rodziny, wracając i śpiewając dla Joan Jett. To niesamowite przeżycie i prawdziwe życie.

ELLE: Co Cię nakręca – konieczność wygranej?
MILEY: Chcę pomóc tym muzykom. Producent do mnie: „Zamknij się ku*wa! Wchodzisz za 20 minut!” A ja wtedy, co tu zrobić – wykopać tych dwóch 16-latków z Arkansas, pomimo że nadal są spoko? Jeśli już tu jestem, zrobię to na poważnie. Nie gram, nie gram siebie. Ludzie zapominają, że ich zachowania kreują to kim są. Wielu ludzi mówi: „Jestem dobrym człowiekiem!”. No to czemu jesteś tą dobrą osobą? Aby być dobrym trzeba być dobrym aktywnie. Próbuję pokazać, że sposób w jaki traktuję uczestników tworzy mnie jako osobę.

ELLE: Podoba nam się, że uczestnicy The Voice nie dostają dodatkowych punktów za to jak bardzo ich historia jest smutna.
MILEY: To jest tak, jeśli zamierzasz zrobić z kogoś zwycięzcę tylko przez jego historię, idź i napisz scenariusz na temat swojego życia. W The Voice próbuję trzymać się z daleka od osób, które przychodzą do programu z poglądem co oznacza „the voice”, że niby masz śpiewać jak pitch-perfect.

ELLE: Podczas wcześniejszych nagrań powiedziałaś do uczestnika, że nie każdy może być Mariah Carey.
MILEY: Nigdy nie byłam prawdziwą fanką, bo jest zdecydowanie za dużo Mariah Carey. To część jej tricku: widzę to. To właśnie rzecz, która czyni ją ikoną gejów. To mimika! To co ubierze, jaka jest. Nie chodzi o mnie w tym co robię. Chodzi o rozpowszechnienie mojej historii. Kogoś kto jest powiązany z moją historią.

ELLE: Muzycy dzisiaj, na twoim poziomie, muszą być w pewnym stopniu arystokratami. Czy uważasz, że to jest sprzeczność z byciem artystą?
MILEY: To dlatego mnie nie widzisz, na przykład wyklejoną na boku autobusu, reklamującą gówno. Mam na myśli, co ja chcę zrobić – sprzedawać kosmetyki? Przeważnie mówię ludziom, nie malujcie się. Dzisiaj mam na sobie makijaż, ponieważ Joan miała wczoraj zrobione kreski i wszyscy uważaliśmy, że wygląda to super, tak więc sobie odgapiłam. Tak serio nie maluję się dla uczestników, ponieważ niektóre z tych dziewczyn są z jeb*nego Arkansas, z dziecięcą twarzyczką. Nie chcę też aby one tu przyjeżdżając nakładały na siebie tonę mejkapu. Owszem, przykrywam swój trądzik, ale poza tym się nie maluję. I Alicia też tego nie robi. Ale ona ma wizażystkę, a ja nie.

(więcej…)

Wpis dodany przez: Andree       |       Skomentuj ten wpis (0)
Wrzesień 16, 2016            Vanity Fair: rozmowa z Miley i Woody’m

Podczas wczorajszej imprezy z okazji nadchodzącej premiery Crisis in Six Scenes, magazyn Vanity Fair rozmawiał z Miley oraz Woody’m Allenem na temat ich samych oraz serialu. Ich wypowiedzi możecie teraz przeczytać poniżej:

Miley:
To co kocham w Woodym Allenie to to, że on nigdy nie udaje. Nigdy nie jest fałszywy, jest dokładnie tym kim jest na wskroś. Osobiście mam ogromny szacunek dla każdego kto jest prawdziwym sobą. On nawet reżyseruje w sposób, który go przedstawia. Jest bardzo pomysłowy, ale nie przesadza. Budżet filmu mieści się w planowanym. Nie ma mowy o jeb*nym creme brulee czy wannie z hydromasażem w przyczepie. To dla projektu. Tak więc stylizacje, casting, lokalizacja, plan zdjęciowy, wszystko jest jak najlepsze. On nie używa niczego co jest luksusowe czy jest stratą pieniędzy, to mi się bardzo podoba. Uważam, że każdy plan zdjęciowy powinien taki być. Ja tam grałam tak wiele od siebie, nie czułam nawet tej presji jako aktorka. Bardzo dobrze się bawiłam, to było niesamowite przeżycie. Wiele się nauczyłam obserwując jak on pracuje. Spodobało mi się, że nie musiałam powtarzać rzeczy milion razy. To jakaś magia, sposób w jaki to wszystko robi, łapie odpowiedni kąt. Wszystko ustawia we właściwy sposób za pierwszym razem, kiedy ty potrzebujesz dwóch. Nie ma powtarzania scen, zmieniania pozycji. On robi to tak długo, że wie czego chce. Aktorzy, jest takie wegańskie powiedzenie, nie biją martwego już konia. On jest serio niesamowity.

Woody:
To przyjemność pracować z Miley. Ona nie mogłaby być lepsza. Moje dzieci oglądały ten głupiutki serial, w którym grała. Mógłbym przejść obok ekranu i zapytać co to za dziewczyna. Ma doskonały komiczny przekaz. Jest naprawdę wspaniała. Lata później pojawiła się jako aktorka i piosenkarka, pomyślałem więc, że będzie idealna do tej roli. Zaryzykowałem i zatrudniłem ją. Przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Jest na sto procent profesjonalistką. Wie co ma robić, przychodzi i uderza. Do tego jest dla każdego wspaniała. Pozuje do zdjęć i rozdaje autografy bez marudzenia. Jestem absolutnie zadowolony z pracy z nią.